Fundacja Mam Marzenie i Małopolska Organizacja Turystyczna spełniły marzenie 8-letniej dziewczynki, która traci wzrok.
Podarowali Kasi Tatry
Ośmioletnia Kasia ma guza mózgu. Powoli zaczyna tracić wzrok. Może dlatego tak bardzo marzyła, aby zobaczyć całe bogactwo i piękno Tatr. - Kasi szczególnie zależało na Morskim Oku – mówi Marta Chodacka z Fundacji Mam Marzenie, które spełnia marzenia nieuleczalnie chorych dzieci. By Kasia mogła przyjechać zobaczyć góry. Zakopane i Krupówki, zaangażował się cały sztab ludzi dobrej woli - zaznacza Elżbieta Tomczyk-Miczka, dyrektor Małopolskiej Organizacji Turystycznej. - Naturalną rzeczą było, że gdy na stronie internatowej Fundacji zobaczyliśmy o czym marzy Kasia, postanowiliśmy działać, Jako stowarzyszenie zrzeszamy mnóstwo podmiotów, również z terenu Zakopanego i powiatu tatrzańskiego. Zwróciliśmy się do różnych instytucji, firm, osób prywatnych i prośbą o pomoc w zorganizowaniu wyjazdu Kasi i jej rodziny. Nikt nam nie odmówił - podkreśla dyrektor Miczka. Kasia, której rodzice nie zgodzili się na pokazanie jej w mediach, zamieszkała w Domu Turysty. W Tatrach będzie 5 dni. W schronisku w Morskim Oku wysłucha opowieści leśniczego o tatrzańskich niedźwiedziach, w hotelu Belvedere popływa w basenach, w „Czarcim Jarze” spróbuje góralskich smakołyków, pogra na automatach w „Sywarne" w Kościelisku, w stroju regionalnym będzie pozowała do sesji zdjęciowej na Krupówkach. Nie zabraknie też przejażdżki dorożką po Zakopanem. - Pozwalamy dzieciom na moment zapomnieć o cierpieniu, bólu, strachu i dajemy im odrobinę nadziei. Skoro tak małe marzenie, jakim jest np. - dla chorej Kasi pobyt w Tatrach, może się spełnić, to i to największe - powrót do zdrowie, jest też możliwe. I trzeba w to wierzyć - mówi Marta Chodacka.
Rysunek namalowany przez Kasie |